Rada powiatu, głosami koalicji wyraziła zgodę na przekazanie szpitalowi nieruchomości zabudowanej, stanowiącej dotychczas wła-sność powiatu. Przekazany spółce medycznej majątek wyceniony przez rzeczoznawcę na 31.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Rada powiatu, głosami koalicji wyraziła zgodę na przekazanie szpitalowi nieruchomości zabudowanej, stanowiącej dotychczas wła-sność powiatu.

Przekazany spółce medycznej majątek wyceniony przez rzeczoznawcę na 31.423,288 złotych stanowi odtąd zabezpieczenie pod zaciąganie kredytów na inwestycje. Ponad sześć hektarów gruntów wraz z majątkiem jaki Pleszewskie Centrum Medyczne otrzymało w chwili zawiązania się spółki, zostało wniesione w formie aportu i stanowi razem wartość ponad 40 milionów złotych.

To najbogatsza spółka w powiecie pleszewskim. Przy niej DMG Famot z kapitałem akcyjnym 15 mln zł, czy FMS Spomasz (0,5 mln zł) wydają się raczej firmami ubogimi. Jednak nie wszyscy radni podnieśli ręce do góry aby podjąć uchwałę.  Przeciwko wniesieniu nieruchomości aportem do PCM było sześciu radnych, w tym jeden z członków koalicji radny Zbigniew Wochna. Na ,,nie’’ zagłosowali ponadto: Krzysztof Szac, Edward Kubisz, Andrzej Madaliński, Łukasz Jaroszewski i Krystian Klak. Rzeczowo swój sprzeciw argumentował prawnik Łukasz Jaroszewski.

- Głosowanie nad wniesieniem aportu do spółki PCM jest ważniejszym głosowaniem niż powołanie spółki - mówił. - Wniesienie aportu w takiej postaci budzi jednak wiele wątpliwości, bo argumenty, które za tym przemawiają, nie do końca są rzetelne. Jednym z argumentów jest to, że przekazanie własności spółce pozwoli na dokonywanie odpisów amortyzacyjnych i zaliczenia ich do kosztów uzyskanych przychodów przez spółkę. Jest jednak inny sposób, a mianowicie oddanie tych budynków i budowli PCM w użytkowanie odpłatne na czas określony 20-30 lat, a opłaty jakie powiat otrzymywałby od spółki, mogłyby być potem inwestowane w tę spółkę. Nieprawdą jest to, że jeżeli nie przekażemy na własność spółce tych nieruchomości, to nie będzie można zabezpieczać kredytów, bo można zabezpieczyć się na majątku, który będzie własnością powiatu w postaci hipoteki. Myślę, że pozostawienie majątku przy powiecie, by stwarzało większą kontrolę i większe bezpieczeństwo, bowiem spółka w przeciwieństwie do SPZOZ ma zdolność upadłościową.

Na swój sposób sprzeciw uzasadniał radny Krzysztof Szac, który w sprawie komercjalizacji szpitala miał zawsze odmienne zdanie i kierował pod adresem starosty różne uwagi. - Nie głosowałem za przekazaniem majątku spółce, bo za kilkanaście lat możemy spotkać się z taką sytuacją, że to co złe to zrobiła rada, a to co dobre to zrobiłem ja i dlatego będę głosował przeciwnie do koalicji - mówił. - Nadal nie mam przeświadczenia, czy robimy dobrze. To wy tak zadecydowaliście, bo taka była wasza wola. Ja mam tylko satysfakcję, że jestem zapisany w protokole, że głosowałem przeciw. I to mnie w jakiś sposób usprawiedliwi, i będę mógł dalej spokojnie żyć w tym mieście.

Argumenty koalicji były jednak silniejsze. Przeważył fakt, że wnosząc majątek aportem do 31 marca powiat skorzysta ze zwolnienia podatku od towarów i usług w wysokości 22 procent wartości nieruchomości (VAT). Podobno decyzja o pośpiesznym przekazaniu majątku spółce była konsultowana z autorytetami fiskusa. Maria Górczyńska, która w radzie uchodzi za specjalistkę od finansów przekonywała, że w momencie podejmowania decyzji o przekształceniu, rada nie wzięła pod uwagę problemu podatku VAT. - Dlatego, jeśli jest taka intencja, to należy przekazać majątek w stosownym czasie, byśmy się nie obudzili z przysłowiową ręką.... - przekonywała radna.

Najbardziej zadowolona z uchwały rady była prezes spółki Agnieszka Pachciarz, która decyzji o przekazaniu majątku PCM oczekiwała w miejscu przeznaczonym dla gości w towarzystwie księgowej, dyrektora Tadeusza Stefaniaka i naczelnego lekarza Ryszarda Bosackiego. - Dla nas nie jest ambicją posiadanie spółki z dużym kapitałem, ale potrzeba inwestycji - skomentowała decyzję rady powiatu prezes O tym, że nie będzie jednomyślności w głosowaniu nad przekazaniem nieruchomości spółce, było wiadomo już na początku sesji, kiedy to radny koalicji Zbigniew Wochna (lekarz rodzinny z Dobrzycy) poprosił o zdjęcie tego punku z porządku obrad.
Za wnioskiem Wochny była cała opozycja, ale przepadł on w ogniu debaty, podobnie jak argumenty popierających go radnych Łukasza Jaroszew-skiego, Krystiana Klaka, Krzysztofa Szaca i Edwarda Kubisza.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!