Pracownicy Agro-Trans, właściciela Młynów czekają na zaległe pensje. Komornik miał oszacować nieruchomość do zajęcia, ale nie znalazł kluczy. Do redakcji zgłosił się Mariusz Młynarczyk z żoną Katarzyną, skarżąc się ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Pracownicy Agro-Trans, właściciela Młynów czekają na zaległe pensje. Komornik miał oszacować nieruchomość do zajęcia, ale nie znalazł kluczy.

Do redakcji zgłosił się Mariusz Młynarczyk z żoną Katarzyną, skarżąc się na opieszałość pleszewskiego komornika Pawła Staciwo. Pan Mariusz wygrał sprawę w sądzie pracy i czeka na zwrot 6 tys. zł zaległych wynagrodzeń od warszawskiej spółki Agro-Trans, właściciela Młynów.

Firma zatrudniła około 20 osób, które przez ponad pół roku czyściły hale i przygotowywały maszyny do produkcji. Okazało się, że ich praca poszła na marne, bo szefowie Agro-Trans zniknęli, a pracownicy i wierzyciele muszą ścigać ich za długi. Pracownicy wygrali sprawy w sądzie pracy, ale pieniądze mają tylko na papierze. W szczęśliwej sytuacji okazały się kobiety, zatrudnione na umowę zlecenie do sprzątania. Wkrótce po tym jak nie dostały pensji, a prezes zaczął ich unikać, poszły się poskarżyć na policję. - Zaraz zadzwonili, że mają dla nas pieniądze i wszystko nam popłacili - opowiadały.

Na pensje wciąż czeka pan Mariusz i kilku jego kolegów. Niektórzy z nich mają zasądzone nawet 12 tys. zł. - Co z tego, skoro to tylko pieniądze na papierze - mówi Mariusz Młynarzyk. - Okazało się, że nie tylko nie płacili nam pensji, ale także składek do ZUS i podatków do urzędu skarbowego - dodaje.
8 grudnia ub. roku komornik miał zająć się szacowaniem wartości wyposażenia i budynku przy ul. Sienkiewicza, by je ewentualnie zająć na poczet wierztelności. Okazało się przy tym, że firma Agro-Trans ma zobowiązania także wobec PZU, urzędu miasta i starostwa, które jest właścicielem gruntu. - Dostałem pismo, że szacowanie zostało odwołane, bo biegły musiał wyjechać i od tego czasu trzy miesiące jest cisza - mówi Mariusz Młynarczyk, prosząc o pomoc.

Komornik Staciwo zasłaniając się przepisami, odmówił nam wyjaśnienia, co planuje robić dalej, by odzyskać pieniądze należne pracownikom. Twierdził, że takiej odpowiedzi udzieli tylko stronom, czyli np. osobiście Mariuszowi Młynarczykowi. Ten udał się do biura komornika, gdzie usłyszał, że komornik ma dwa powody, by nie rozpocząć szacowania. Po pierwsze nie może doręczyć wezwania przedstawicielom Agro-Trans. Po drugie - nie ma kluczy do obiektu.


Według Mariusza Młynarczyka to skandal. - Zastanawiam się nad skierowaniem do sądu skargi na komornika - mówi. Uważa, że na budynek Młynów trudno będzie znaleźć kupca. - Ale tam są nowe włoskie maszyny, które można sprzedać. Jest też nowa waga elektroniczna - dodaje.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!