RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Oborniki » OBORNIKI - Ratownicy medyczni handlowali swoimi dyżurami!

OBORNIKI - Ratownicy medyczni handlowali swoimi dyżurami!

2010-04-02, Aktualizacja: 2010-04-02 08:49

Głos Wielkopolski Anita Nochowicz

W ostatnim czasie dużo dzieje się wokół służby zdrowia w Obornikach. Dyskusje o dyżurach lekarzy rodzinnych, czy też kwestia przekształcenia szpitala powiatowego w spółkę prawa handlowego to ciągle "gorące" tematy. Teraz światło dzienne ujrzała kolejna kontrowersyjna sprawa.

Pracujący na kontraktach płacili kolegom zatrudnionym na umowę o pracę za przejmowanie ich dyżurów

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Podczas jednego ze spotkań dotyczących funkcjonowania SP ZOZ w Obornikach wyszło na jaw, że część obornickich ratowników brała dodatkowe dyżury za kolegów pobierających w zamian za takie przysługi rekompensaty finansowe. Informacją zaskoczeni są nie tylko uczestnicy rad społecznych szpitala, ale przede wszystkim dyrektor placówki – Małgorzata Ludzkowska. Jak udało na się dowiedzieć, sytuacja miała miejsce w sierpniu i wrześniu 2009 roku.

Potwierdził to jeden ze szpitalnych ratowników, który zastrzegł anonimowość. – Proceder handlu dyżurami miał szanse bytu dzięki zróżnicowanym zasadom, na jakich zatrudniani są poszczególni ratownicy – tłumaczy. – Część ratowników zatrudniona jest na umowę o pracę, a część na podstawie indywidualnego kontraktu ze szpitalem i ci zarabiają więcej. Osoby, które posiadały umowę o pracę miały określony limit godzin, które mogły wypracować, a ilość nadgodzin ustalana była przez dyrekcję. Ratownicy kontraktowi z kolei nie są ograniczani limitami ilości godzin przepracowanych na dodatkowych dyżurach.
∨ Czytaj dalej
Pracują oni też w innych placówkach i nie zawsze są w stanie wywiązać się z dyżurów, do których się zobowiązali. Wpadli więc na pomysł płacenia swoim kolegom posiadającym umowę o pracę za przejmowanie dyżurów. Oczywiście kwota, jaką „kontraktowi” oddawali tym działającym na umowę o pracę nie była stuprocentowa – zdradza.

Sytuacja niespodziewanie uległa zmianie, gdy dyrekcja zwiększyła ilość godzin nadliczbowych dla ratowników posiadających umowę o pracę. Wtedy przyjmowanie dodatkowych dyżurów od kolegów przestało być opłacalne, a to zaczęło rodzić konflikty w zespołach.

– Sprawa zlecania dyżurów ratownikom etatowym przez ratowników kontraktowy wyszła na jaw przypadkowo – przyznaje dyrektor lecznicy, Małgorzata Ludzkowska. – Z punktu widzenia etycznego takie postępowanie ratowników było bardzo niewłaściwe. W celu przeciwdziałania takim procederom będziemy starali się dążyć do ujednolicenia sposobu zatrudniania ratowników przez szpital – podkreśla.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wydarzenia dnia

Sonda

Czy gmina powinna zlikwidować miejskie szalety na rynku w Obornikach?

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • manicurzystka,zakładanie rzęs 1:1 Poznań
    Gabinet kosmetyczno-fryzjerski M-beauty zatrudni osobe zajmującą się robieniem żeli oraz umiejącą zakładać rzęsy metodą 1:1. Wymagane doświadczenie, kom...
  • Kucharz Luboń/Mosina
    Zatrudnię samodzielnego kucharza. Wymagania: doświadczenie, dyspozycyjność, kreatywność. Praca w Luboniu oraz Mosinie. Kontakt tel. 501603182
  • Przedstawiciel handlowy Poznań
    Szukasz pracy? Dołącz do nas! Szukamy osób do pozyskiwania klientów dla portalu geolokalizacyjnego. Oferujemy: - zarobki powyżej 200zł/dzień! - brak nar...