O tym, co to jest złamanie, jak się ustrzec złamań i co warto wiedzieć o endoprotezach z dr. nauk medycznych Henrykiem Konikiem, ortopedą, ordynatorem Oddziału Ortopedii w Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie rozmawia ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
O tym, co to jest złamanie, jak się ustrzec złamań i co warto wiedzieć o endoprotezach z dr. nauk medycznych Henrykiem Konikiem, ortopedą, ordynatorem Oddziału Ortopedii w Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie rozmawia Krystyna Bochenek



Czy o tej porze roku lekarze obserwują więcej złamań?

Tak, jest to zauważalne. Na oddziale ortopedycznym w szpitalu w Chorzowie, gdzie pracuję, musieliśmy wstrzymać wszystkie zabiegi planowe. Operujemy tylko pacjentów ze złamaniami ze względu na tak dużą ilość poszkodowanych.


Kto częściej trafia do szpitala ze złamaniami? Kobiety czy mężczyźni?

Niestety, kobiety w starszym wieku, gdyż częściej chorują na osteoporozę.


Co to jest złamanie?

Złamanie jest to przerwanie ciągłości tkanki kostnej na skutek urazu, którego energia przekracza jej wytrzymałość.

Aby doszło do złamania, muszą wystąpić dwa czynniki - uraz zewnętrzny oraz osłabiona często kość. Im kość jest gorszej jakości, tym częściej dochodzi do złamań.

Złamania dotykające ludzi starszych, których przyczyną jest osteoporoza, stanowią około 30 proc. wszystkich złamań leczonych w szpitalach. Pozostali pacjenci doznają złamania w innych okolicznościach.

Wśród najczęstszych przyczyn należy wymienić sport uprawiany rekreacyjnie, oprócz tego wypadki komunikacyjne, urazy w pracy i w czasie przestępstwa, np. pobicia.

Znacznie rzadziej dzisiaj spotykamy urazy w czasie pracy; najczęściej dotyczą one branży budowlanej. Dawniej stanowiły one większość wśród wszystkich typów urazów, zwłaszcza dotyczyły ludzi zatrudnionych w przemyśle ciężkim. Mapa urazów zmienia się więc w zależności od sytuacji gospodarczej kraju.


Jak często doznają złamań ofiary wypadków komunikacyjnych?

Statystycznie dotyczą one około 8 proc. leczonych pacjentów, przy czym złamania podczas wypadków komunikacyjnych należą do najtrudniejszych i najcięższych, gdyż często towarzyszą groźnym obrażeniom innych okolic ciała, które są niebezpieczne dla życia pacjenta. Chodzi tutaj głównie o urazy czaszki, obrażenia mózgu, jamy brzusznej, klatki piersiowej.

Obrażenia czaszki i mózgu leczą neurochirurdzy, obrażenia klatki piersiowej - torakochirurdzy, obrażenia jamy brzusznej - chirurdzy.


Gdy człowiek z takimi obrażeniami trafia do szpitala, to w jakiej kolejności jest leczony?

Mamy ściśle określone standardy postępowania z pacjentem z urazami wielonarządowymi; istnieje ściśle określona kolejność leczenia, przy czym zaczyna się od urazów zagrażających życiu pacjenta. Chirurdzy ortopedzi operują zwykle pacjentów w dalszej kolejności.


Czy często do urazów i złamań dochodzi podczas jazdy na rolkach?

Tak, bardzo często, i to do ciężkich urazów, dochodzi właśnie podczas jazdy na rolkach. Dlatego wszystkim przypominam o zakładaniu ochraniaczy na głowę, łokcie, nadgarstki i kolana. Te ochraniacze naprawdę chronią. Złamanie dalszej nasady kości ramieniowej, czyli złamanie w okolicy łokcia u dzieci bardzo trudno się leczy, a pozostałościami urazu są często trwałe przykurcze stawów.


Jakie są przyczyny zewnętrzne wystąpienia złamań u osób starszych?

Przyczyną wewnętrzną jest na przykład to, że ludzie starsi gorzej widzą, a więc częściej potykają się i przewracają. Mają skoki ciśnienia i skoki poziomu cukru, które rzutują na to, że człowiek gorzej się porusza, ma osłabiony refleks, zawroty głowy, zaburzenia świadomości, zmiany zwyrodnieniowe stawów. Wynika stąd, że ogólny stan zdrowia wpływa na to, że częściej dochodzi do upadków.

Z przyczyn zewnętrznych należy wymienić: progi w domach, dywany, na których można się poślizgnąć. Warto zamontować specjalne uchwyty przy ubikacjach i wannie, montować prysznic bez progu czy kafelki antypoślizgowe. Starsze osoby zamiast miękkich kapci niech lepiej zakładają grube skarpety i normalne papucie podgumowane. Te wszystkie przeszkody można usunąć na własną rękę.

Poza tym, gdy na zewnątrz jest śnieg i minusowa temperatura, lepiej w ogóle w taką pogodę nie wychodzić z domu. Jak już wychodzimy, to warto zabrać ze sobą laskę. Gdy się potkniemy, to możemy się na niej podeprzeć.


Czy można przejść jakieś złamanie, uraz, bezobjawowo?

Złamania zwykle bolą, ale są złamania tzw. zaklinowane, np. w biodrze, kiedy uszkodzona okolica boli kilka dni, dalszy fragment wklinuje się w głowę kości udowej i biodro przestaje boleć. Trzeba też powiedzieć, że ludzie starsi mają obniżony próg bólowy, niekiedy po kilku dniach spędzonych w łóżku ból zanika.


Jak można w młodości zapobiegać temu, by nie doszło do osteoporozy?

Najważniejsze są ruch, właściwa dieta, stosowanie hormonalnej terapii zastępczej. Oczywiście chodzi o ruch nie w formie wyczynowej, ale rekreacyjnej, który sprawia nam przyjemność, jest dostosowany do naszej kondycji i możliwości. Chodzi bowiem o to, by w kościach wymusić dodatkowe krążenie krwi, a dokonuje się to poprzez zwiększoną ilość wykonywanych ruchów.

Pamiętajmy, że czynnikami ryzyka są okres postmenopauzalny, niska waga, palenie papierosów, picie kawy oraz picie alkoholu.

Ruch powinien być wszechstronny. Jeśli spacerujemy, to uruchamiamy tylko nogi, dlatego o wiele lepsze jest pływanie czy nordic walking, gdy pracują wszystkie partie mięśni, ręce i kręgosłup.

Pamiętajmy, że my o wiele mniej pracujemy fizycznie niż wcześniejsze pokolenia, nie jesteśmy przyzwyczajeni do większego wysiłku, nie mamy naturalnego ruchu. Warto wiedzieć, że jeżeli jest uszkodzona chrząstka stawowa, wytarta, nie ma naturalnej gładkości w stawie, to ruch, szczególnie z obciążeniem nie jest wskazany. Chodzi tutaj o bardzo popularne zwyrodnienia stawów. Możemy zbyt dużą dawkę ruchu odchorować, a nie ma szans na to, by chrząstka się odrodziła. Jeżeli natomiast chrząstka w stawie jest dobrze zachowana, to ruch jest wskazany.


Bardzo często, gdy słyszymy o złamanym kręgosłupie, to wyobrażamy sobie coś najgorszego. Jak to jest z tymi złamaniami kręgosłupa? Czy rzeczywiście oznacza to kalectwo do końca życia?

Jest to jeden z mitów, którymi często posługuje się społeczeństwo. Tak naprawdę złamania kręgosłupa, które wymagają leczenia operacyjnego i powodują porażenia stanowią jeden promil spośród wszystkich złamań. Na 1500 pacjentów leczonych na naszym oddziale, zaledwie jeden lub dwóch pacjentów rocznie wymaga leczenia operacyjnego, i jest to złamanie kręgosłupa powiązane z uszkodzeniem, przerwaniem rdzenia kręgowego. To zawsze jest nieodwracalne, nie ma takiej możliwości, by uszkodzony rdzeń kręgowy się zregenerował.

Nie mówiliśmy o tym, że tkanka kostna - jako jedna z nielicznych tkanek - świetnie się regeneruje i gdy robimy zdjęcia pacjentom kilka lat po złamaniu, to nie ma nawet jego śladu. Ona jest zastępowana tą samą tkanką, a więc większość złamań leczy się bardzo dobrze. Podobnie złamania kręgosłupa leczy się dobrze pod warunkiem, że nie doszło do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Tylko w nielicznych oddziałach leczy się operacyjnie złamania kręgosłupa.


Co oznacza złamanie kręgosłupa?

Najczęściej dochodzi wtedy do złamania trzonu kręgowego, czyli najgrubszej części kręgosłupa. Niebezpieczne złamania to te, które dotyczą łuku, czyli osłony rdzenia kręgowego. Te złamania są rzadkie, ale powodują trwałe kalectwo i wymagają stabilizacji operacyjnej.

Jeśli ktoś doznał normalnego złamania, bez porażenia, przez trzy miesiące musi chodzić w gorsecie ortopedycznym, następnie ma od 6 do 9 miesięcy rehabilitacji i wraca w pełni do zdrowia.


W jakich przypadkach wszczepiana jest endoproteza kolanowa?

Kości stanowią nasz element podpórczy, ale żebyśmy mogli się poruszać, to między sobą łączą się za pomocą stawów. W obrębie stawów pokryte są chrząstką stawową, jest to tkanka bardzo gładka, odporna na urazy i daje bezbolesny, pełny zakres ruchu. %07Gdy dochodzi do uszkodzenia chrząstki stawowej, to ona się nie regeneruje, w przeciwieństwie do kości. Gdy chrząstka się wytrze, to trze o kość tak, że dochodzi do zniekształceń i bólów, nawet nocą. Wtedy jest wskazanie do wszczepienia endoprotezy.

Endoprotez stawu kolanowego zakłada się bardzo dużo, w Stanach Zjednoczonych i w Niemczech. Połowa wszczepień endoprotez dotyczy biodra, zaś druga połowa stawu kolanowego. W Polsce także gwałtownie wzrasta ilość wszczepień tej endoprotezy.


Jaka jest gwarancja, że po operacji endoproteza będzie dobrze funkcjonować?

Endoprotezoplastyka jest gałęzią ortopedii bardzo mocno rozwijającą się, a przy tym świetną metodą leczenia; gdy się wszystko powiedzie, nie ma żadnych powikłań.

Niestety, wszędzie na świecie występują powikłania, jak np. zapalenia ropne stawów po dużej interwencji chirurgicznej; stanowią one od 1,5 do 3 proc. powikłań. W drugiej kolejności mamy nietolerancję na wszczepiony materiał obcy.

Inne powikłania stanowią około 2 proc. wszystkich udanych operacji.

Co 5, 10 oraz 15 lat wykonywane są badania na temat tego, jak funkcjonują wszczepione endoprotezy. Statystycznie zwykle po pięciu latach trzeba wymienić około 25 proc. endoprotez, po 10 latach - 50 proc., a po 15 latach - 80 proc. endoprotez. Są jednak pacjenci, którzy chodzą z endoprotezami przez 40 lat.

Dlatego pacjentowi, który zgłasza się do endoprotezoplastyki trzeba tłumaczyć, że wszczepienie materiału jest dopiero początkiem ich leczenia i praktycznie będzie skazany na kolejne operacje, że będzie leczył się do końca życia. Dlatego też okres wszczepienia endoprotez staramy się opóźnić.


Znane są bardzo tragiczne statystyki, jeśli chodzi o złamania w okolicach bioder. Czy mógłby je pan przybliżyć?

Rocznie w Polsce z powodu złamań bliższego końca kości udowej (bkku), czyli okolic biodra leczonych jest około 60 tys. pacjentów. Ryzyko złamania bbku jest większe niż zachorowanie na raka sutka, płuc i gruczołu krokowego razem wzięte. Co więcej, ryzyko zgonu jest większe niż z powodu raka sutka.

Warto pamiętać, że pierwszy rok od złamania przeżywa tylko 40 proc. pacjentów, z czego około 50 proc. jest niepełnosprawna.

Panewka stawu czy szyjka kości udowej łamie się najczęściej po 70. roku życia, gdy kobiety i mężczyźni są jednakowo narażeni na złamanie, gdyż mają taką samą osteoporozę. Przyczyną złamania może być wtedy minimalny uraz, np. potknięcie się o dywan.

Pamiętajmy, że młodzi ludzie, mają bardzo dużą tzw. rezerwę życiową. Z kolei ludzie starsi mają niewielką rezerwę, gdyż są obciążeni dodatkowymi chorobami - miażdżycą, nadciśnieniem, chorobą wieńcową, są często po udarach, chorują na cukrzycę, mają stenty, bajpassy. W ich wieku tak ciężki uraz - gdy równocześnie dochodzi do dużej utraty krwi, chory odczuwa ogromny ból, do tego dochodzi wstrząs urazowy i pooperacyjny - powoduje, że serce i płuca nie wytrzymują i pacjenci umierają.

Oprócz wczesnych powikłań, w ciągu roku u pacjentów z urazami dochodzi do tzw. mikrozatorowości. Odrywają się mikroskrzepy, lokują w płucach, dochodzi do niewydolności krążenia, zapalenia płuc.


Jak dzisiaj leczy się osoby, które doznały urazów w okolicy biodrowej?

Jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu chorym nakładano gips od klatki piersiowej po czubki palców. To była dla pacjentów potworna męczarnia, do tego odczuwali ogromny ból, nie każdy to wytrzymywał.

Teraz uważa się, że ludzi starszych należy jak najszybciej zoperować, światowe standardy mówią nawet o ośmiu godzinach. Działa się od razu przeciwbólowo, pacjent nie cierpi i od razu wprowadza się element ruchu, który jest bardzo ważny. W drugiej czy trzeciej dobie po operacji pacjent jest już stawiany i zaczyna chodzić.


Co to znaczy złamanie patologiczne?

Do wywołania tego rodzaju złamania potrzebna jest niewielka energia. Najczęściej dochodzi do niego w miejscach, gdzie kość jest osłabiona, na przykład przy przerzutach nowotworowych. Dzieje się to albo w osteoporozie, gdzie gęstość kości jest niska albo w miejscu przerzutu, gdzie tkanka kostna jest zastąpiona tkanką nowotworową z nowotworu pierwotnego. Kość jest wtedy bardzo miękka i nawet niewielki uraz powoduje złamanie. Takie przypadki też się leczy operacyjnie, choć rokowanie zależy od zaawansowania choroby nowotworowej. Operacja w takiej sytuacji ma na celu zmniejszenie bólu i umożliwienie właściwej pielęgnacji pacjenta.


Co to jest orteza?

Orteza to urządzenie, które unieruchamia kończynę, czasem wygląda jak but narciarski, najczęściej mocowana jest na rzepy. Orteza jest o wiele lżejsza niż gips, wykorzystywana jest m.in. do rekonstrukcji więzadła kolanowego lub doleczania niektórych złamań kończyn. Najbardziej typową ortezą jest gorset ortopedyczny nakładany na kręgosłup po jego złamaniu. Chory zakłada go, gdy chodzi i siada, a zdejmuje, kiedy leży.


Jakie są przeciwwskazania do operacji?

Nie operujemy pacjentów obciążonych innymi ciężkimi chorobami, gdyż samo znieczulenie jest dużym ryzykiem. Operacje są również niemożliwe, gdy w okolicy przewidywanego przecięcia skóry istnieją ogniska zapalenia, a szczególnie infekcji ropnej. W ostatnich dziesięcioleciach dzięki rozwojowi anestezjologii operuje się pacjentów nawet w bardzo podeszłym wieku.


Jak dzisiaj operuje się pacjentów?

Do zespalania złamanych kości używa się specjalnych płytek i śrub wykonanych z wysokogatunkowych metali lub tytanu, ale bardzo dużym postępem jest zastosowanie gwoździ śródszpikowych.

Stosuje się je głównie w leczeniu złamań kości długich.


Czy jeśli ktoś po złamaniu nie ma wyciągniętego metalu zespalającego, to po latach warto decydować się na taki zabieg?

Te miejsca mają zmniejszoną odporność na infekcje. Człowiek nosi w sobie cały zestaw bakterii umiejscowionych w korzeniach zębowych, zatokach, pęcherzykach, migdałkach i okresowo te bakterie wysiewają się do krwi. Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że te bakterie w miejscu o zmniejszonej odporności

usadowią się i powstanie ognisko ropne. Zdarza się, że nawet po 20 latach od złamania i założenia śrubek ciało obce zacznie ropieć. Po latach płytki i śrubki mogą być zalane tkanką kostną tak, że pojawią się trudności techniczne z ich wyciągnięciem.


Co dla ortopedów jest złamaniem trudnym?

Są to przykładowo złamania otwarte, które pierwotnie są zakażone. Skóra jest wtedy przerwana, kość wystaje na zewnątrz i istnieje wtedy bardzo duże niebezpieczeństwo, że dojdzie do infekcji tkanki kostnej. A to oznacza chorobę do końca życia, bardzo trudną do wyleczenia; często złamania tego rodzaju kończą się amputacją.Trudnym złamaniem jest także złamanie śródstawowe. Jeśli chrząstka ulega zniszczeniu, to nawet świetnie wygojona kość, nie spowoduje, że pacjenta przestanie to miejsce boleć.


Co to są złamania wieloodłamowe?

Złamanie wieloodłamowe to takie, które składa się więcej niż z dwóch fragmentów kości, w praktyce może ich być bardzo wiele i wtedy istnieją trudności z ich poskładaniem. Do uzupełnienia ubytków kości stosuje się przeszczepy kostne.


Czy istnieją sztuczne kości?

Produkowane są preparaty, które dają rusztowanie kostne, ale elementy morfotyczne, jak białka, krwinki czerwone muszą dopłynąć z organizmu. W tej chwili trwają prace badawcze w kierunku hodowli chrząstki stawowej, %07by zapobiec zwyrodnieniom stawów.


Jak ważne są mięśnie dla sprawnych kości i zapobieganiu złamaniom?

Bardzo ważne, gdyż kości to konstrukcja, ale naszym szkieletem musi coś poruszać. Odpowiedzialny za to jest układ nerwowy oraz mięśniowy.

Słabe mięśnie to słaba stabilizacja stawów. Kość, która nie jest używana, szybko zanika, przez co narażona jest na złamania.


Które kością są najbardziej statyczne, najmniej przez nas ćwiczone?

Zdecydowanie kręgosłup, bo wytwarzamy sobie odruchy zastępcze. Dlatego siedząc warto wykonywać ćwiczenia izometryczne, napinać mięśnie kręgosłupa, na przykład wciągając brzuch, wypinać biodra.


Jaką rolę odgrywa rehabilitacja w złamaniach?

Systematyczna i długotrwała rehabilitacja to połowa sukcesu w dojściu do pełnego zdrowia po operacji.

W proces rehabilitacji często musi się zaangażować cała rodzina.

Pamiętajmy, że starsza osoba, która doznała urazu jest skazana na pomoc rodziny. Natomiast dla młodego pracującego człowieka uraz jest dramatem. On nie może pracować, często popada w depresję. Niezbędne staje się poddanie go nie tylko rehabilitacji ruchowej, ale i psychologicznej.


Czy warto zażywać reklamowane preparaty, które mają wspomóc nieodnawialną chrząstkę stawową?

Preparaty te mają znaczenie w profilaktyce choroby zwyrodnieniowej stawów, natomiast nie należy przeceniać ich roli w zaawansowanej chorobie zwyrodnieniowej.









Dr n. med. Henryk Konik urodził się w Katowicach, gdzie w 1978 r. ukończył Śląską Akademię Medyczną. Do 1996 r. pracował w Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej w Katowicach Wełnowcu, w którym przez 9 lat był zastępcą ordynatora. W latach 1996-2001 pełnił obowiązki ordynatora Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej w Szpitalu Miejskim w Mikołowie. W latach 2001-2005 był dyrektorem NZOZ-u.

Od 2006 r. jest ordynatorem w Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie. Przez cały czas pracy zawodowej pełnił "ostre" dyżury, lecząc licznych pacjentów ze złamaniami, jest lekarzem praktykiem z dużym doświadczeniem zawodowym. W 1992 r. obronił pracę doktorską nt. chorób stawu kolanowego w Klinice Ortopedii Wrocławskiej Akademii Medycznej. Jest autorem ponad 50 artykułów i referatów opublikowanych w kraju i za granicą.

Od 1982 r. opiekuje się zawodnikami Klubu KS " Rozwój" Katowice. Ma żonę Ewę i dwóch synów, z których jeden specjalizuje się w ortopedii. W wolnym czasie czyta książki historyczne i z rodziną uprawia turystykę.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!