Dziesięciu poszkodowanych i rozbite auta to wynik wypadku, do którego doszło w środę ok. 14.00 na przejeździe kolejowym w Rostarzewie W wyniku zadymienia spowodowanego pożarem pobliskiego lasu i uszkodzeniem rogatek ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Dziesięciu poszkodowanych i rozbite auta to wynik wypadku, do którego doszło w środę ok. 14.00 na przejeździe kolejowym w Rostarzewie

W wyniku zadymienia spowodowanego pożarem pobliskiego lasu i uszkodzeniem rogatek kierowcy dwóch samochodów osobowych wjechali wprost pod rozpędzoną drezynę. W akcji ratunkowej wzięli udział strażacy z pow. wolsztyńskiego i grodziskiego, a także policjanci i pracownicy pogotowia z obu powiatów. Kierowcy pokonujący przejazd z przerażeniem obserwowali rannych umieszczanych w karetkach i wozach strażackich.
Byli też i tacy, którzy mimo tragedii na torach nie zwalniali na widok opuszczanych rogatek, co skrzętnie odnotowywali funkcjonariusze. Na szczęście tym razem były to tylko ćwiczenia, w których oprócz wspomnianych służb brali także udział pracownicy Polskich Linii Kolejowych.

- To także element prowadzonej przez nas akcji "Bezpieczny przejazd" - informuje Mariusz Olejniczak , rzecznik prasowy Zakładu Linii Kolejowych w Zielonej Górze. - Chcemy w ten sposób zwrócić uwagę kierowców na zachowanie szczególnej ostrożności na przejazdach kolejowych, niezależnie od stosowanego zabezpieczenia.
Wszędzie należy zachować szczególną ostrożność, po-nieważ skrzyżowanie linii kolejowej z drogą traktowane jest jak każde inne, przy czym ta druga jest zawsze podporządkowana nie tylko z uwagi na zapis w prawie o ruchu drogowym, ale też siły pojazdów poruszających się po torach.

Przejazd w Rostarzewie jest jednym z ważniejszych, z uwagi na skrzyżowanie linii kolejowej Poznań - Zielona Góra z drogą krajową. Ostatni, tragiczny wypadek, wydarzył się tu 1 maja 2006 roku. Wówczas pod kołami pociągu zginął motocyklista.

W gaszeniu pozorowanego pożaru, który wybuchł w pobliżu przejazdu, na terenie leśnictwa Tłoki, brali udział pracownicy wol-sztyńskiego Nadleśnictwa, strażacy z Jednostki Ra-towniczo-Gaśniczej w Wol-sztynie i samochody z Ochotniczych Straży Pożarnych z Kębłowa, Obry, Świętna i Tłok. Po opanowaniu żywiołu pomagali oni także w akcji ratowniczej na torach.

- Rolę pozorantów pełnią ochotnicy z Grodziska i Słocina - informuje st.kpt. Dariusz Ziomko, zastępca komendanta powiatowego z Grodziska Wlkp. - W akcji ratowniczej biorą udział strażacy z Grodziska, Rakoniewic i Rostarzewa.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!