PROKURATURA - Śledczy uważają, że lekarze z Puszczykowa wyłudzili pieniądze z NFZ

Łukasz Cieśla
Udostępnij:
Prokuratura ze Śremu oskarży dwóch lekarzy ze szpitala w podpoznańskim Puszczykowie. Zdaniem śledczych w przeszłości mieli oni wyłudzać pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Mechanizm oszustwa był prosty – obaj medycy wykonywali fikcyjne zabiegi i żeby je uwiarygodnić, fałszowali dokumentację pacjentów. Prokuratura przesłuchała kilkuset „chorych”, żeby ustalić czy rzeczywiście mieli wykonywane zabiegi, które obaj panowie wpisywali do dokumentów. Wiele osób zaprzeczało, aby byli im kiedykolwiek poddawani.

– Zamknęliśmy śledztwo w tej sprawie i przygotowujemy akt oskarżenia – potwierdza Jarosław Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Śremie. To ta jednostka prowadzi postępowanie, bo lekarze mieli popełnić przestępstwo podczas pracy w prywatnym gabinecie w Mosinie.

Obaj medycy są laryngologami i pracują w szpitalu w Puszczykowie, należącym do powiatu poznańskiego. Ryszard S. jest obecnie ordynatorem oddziału laryngologicznego i jak wynika z informacji przekazanych nam przez prokuraturę, przyznał się już do winy i zamierza dobrowolnie poddać się karze. W jego przypadku wyłudzenia opiewają na kilkanaście tysięcy złotych. Prawdopodobnie zostanie on skazany na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Znacznie więcej – bo kilkadziesiąt tysięcy złotych – miał nieuczciwie zarobić w Mosinie drugi z podejrzanych medyków. Chodzi o Stanisława T., byłego dyrektora do spraw medycznych szpitala w Puszczykowie. On z kolei nie przyznaje się do winy.

Stanisław T., jak wynika z materiałów, do których dotarliśmy, wykazywał w dokumentach, że niektórym pacjentom wykonał po kilkadziesiąt punkcji zatok. To bardzo bolesny zabieg, który jest poprzedzony zdjęciem rentgenowskim.

W przypadku wielu pacjentów doktora T. takich zdjęć jednak nie było. Poza tym lekarz wystawiał zlecenia na aparaty słuchowe bez uprzedniego badania słuchu. Po naszych publikacjach Stanisław T. został przesunięty na niższe stanowisko. Obecnie jest szefem bloku operacyjnego w Puszczykowie.
Póki co władze szpitala nie potrafiły powiedzieć, czy wyciągną jakieś konsekwencje wobec swoich pracowników, którzy lada moment zostaną oskarżeni o oszustwa. – Nie znam tej sprawy na tyle, żeby ją komentować. Jak będzie taka potrzeba, to się nią zainteresujemy – stwierdził Jacek Michalak, wiceprezes puszczykowskiej lecznicy.

Szpital w Puszczykowie, który jest oczkiem w głowie poznańskiego starosty, jest właścicielem między innymi spółki medycznej Medicor. Poznańska prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące jej działalności. Problem jest dokładnie taki sam, jak w przypadku postępowania śledczych ze Śremu. Chodzi również o podejrzenie wyłudzania pieniędzy z Narodowego Funduszu Zdrowia, w tym przypadku przez pracowników poradni należących do Medicoru.

Dla tej spółki pracował między innymi także Stanisław T. Jak na razie jednak, śledczy nikomu nie postawili zarzutów w sprawie Medicoru.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Jak żołnierz dawca ratuje ludzkie życie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie