Sparta Oborniki spada w tabeli. W środę przegrała mecz z Notecią Czarnków

Daria Przybysz
Daria Przybysz
W środę piłkarze nożni Sparty Oborniki zmierzyli się z drużyną Noteć Czarnków. Oborniczanie musieli uznać wyższość rywala.

W środę piłkarze Sparty rozegrali zaległe spotkanie spowodowane przerwą pandemiczną. Do Objezierza przyjechała drużyna Noteci Czarnków. Oborniczanie mocno osłabieni, a to głównie za przyczyną żółtych kartek.
Do swojej dyspozycji trener Piotr Kucharski nie miał Patryków, Kosmowskiego i Pacholskiego.

Sparta Oborniki zmierzyła się z drużyną Noteć Czarnków

Pierwsza część spotkania to nieznaczna przewaga gości, Sparta skutecznie odpierała ataki Noteci, sama stwarzając sobie akcje pod bramką gości. Jednak pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga część meczu to szybka gra z obu stron. Spartanie rozgrywali dobre spotkanie. Niestety jeden z ataków Noteci, okazał się skuteczny, uderzenie z około 11 metrów wybronił Mikołaj Lis. Niestety uczynił to przypadkowo ręką i sędzia podyktował rzut karny. Lis otrzymał czerwoną kartkę i od tego momentu Sparta grała w osłabieniu.
Zawodnik Czarnkowa rzut karny wykonał pewnie i Noteć objęła prowadzenie.

W innej akcji goście wykonywali rzut wolny z ok. 20 metrów. Piłka trafiła kapitana Sparty i sędzia ponownie dopatrzył się ręki. Tym razem Mateusz Guz wybronił karnego.

Sparta nie mając wiele do stracenia podjęła odważniejsze ataki. Stuprocentową sytuację do strzelenia gola miał Patryk Wierzbicki, jednak po jego uderzeniu głową piłka minimalnie minęła poprzeczkę.

Sparta Oborniki spada w tabeli

Ostatnie minuty spotkania to przede wszystkim obrona mocno cofniętej defensywy Noteci i zmasowane ataki Sparty. Niestety wynik nie uległ już zmianie i oborniczanie nie poprawili swojego dorobku punktowego, spadając na ósme miejsce w tabeli.

Przed Spartą kolejne ciężkie spotkanie, w niedzielę podopieczni Piotra Kucharskiego wybierają się do lidera rozgrywek Huraganu Pobiedziska. Każdy inny wynik niż przegrana będzie z pewnością sporym sukcesem.

Gladiatorki po fatalnej pierwszej połowie o włos od wygranej

Lider I ligi futsalu z Gdańska poległ w Obornikach

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie