Tworzy piękne i praktyczne przedmioty z rzeczy, które ma pod ręką

Daria Przybysz
Kuchnia ogrodowa ze starej komody, torebka ze skrawka niepotrzebnego materiału, czy stojak na lampkę nocną z opróżnionej butelki. Dla Agnieszki Błoch jedynym ograniczeniem jest jej własna wyobraźnia. Mieszkanka Bogdanowa tworzy piękne i praktyczne przedmioty z rzeczy, które ma pod ręką.

Już od najmłodszych lat każdą wolną chwilę poświęcała na tworzenie swoich mniejszych i większych dzieł. Do tego uwielbia obdarowywać własnoręcznie wykonanymi przedmiotami swoich bliskich. Każdy z jej upominków jest niepowtarzalny i wyjątkowy.

Skąd u Agnieszki tak kreatywne hobby? Jak sama przyznaje od zawsze towarzyszyło jej artystyczne zacięcie.

Zawsze lubiłam rysować, malować, majsterkować. Gdy wracałam ze szkoły, rzucałam plecak w kąt i wyciągałam z biurka kredki, klej i papier kolorowy. Mogłam tak dłubać całymi godzinami - opowiada. - Mama wciąż wspomina, że wszystkie humanistyczne przedmioty szły na bok. Natomiast techniczne to był mój żywioł.

Agnieszka skończyła liceum plastyczne

Po szkole podstawowej Agnieszka postanowiła kontynuować naukę w liceum plastycznym w Poznaniu. Choć na egzaminy wstępne pojechała nieprzygotowana, osiągnęła wysoki wynik.

Do Poznania pojechałam razem z tatą. Nie zabrałam ze sobą żadnych przyborów. Egzamin składał się z trzech etapów – rzeźby, rysunku i malarstwa. Naszym zadaniem było namalowanie martwej natury i wyrzeźbienie postaci w spoczynku. Nie miałam ze sobą rysika, nie poddałam się jednak, użyłam własnych paznokci. Na szczęście się opłaciło. Gdy zobaczyłam swoje nazwisko na liście przyjętych nie posiadałam się z radości – opowiada młoda kobieta.

Wówczas rozpoczął się nowy i bardzo ważny etap w życiu Agnieszki.

Na szkolne zajęcia poświęcałam bardzo dużo czasu. Robiłam to jednak z wielką radością. Na zaliczenie przedmiotów artystycznych zazwyczaj musieliśmy wykonać jakąś pracę. Mogliśmy tutaj puścić wodzę naszej fantazji – opowiada.

Podobnie jak Agnieszka, również jej koledzy ze szkolnej ławki to bardzo barwni i kolorowi ludzie.

Uwielbiam wracać pamięcią do tamtych czasów. Nic nas nie ograniczało. Nasza artystyczna dusza była widoczna także w naszych ubraniach. Tam każdy chodził ubrany jak chciał, nie obawiając się, że zostanie wyśmiany – wspomina mieszkanka Bogdanowa.

Agnieszka razem z koleżankami z klasy brała udział w warsztatach z projektowania i szycia, które odbywały się na Akademii Sztuk Pięknych. Wówczas kupiła swoją pierwszą maszynę do szycia.

Pierwszą rzeczą, którą uszyłam był pokrowiec na laptopa z filcu. Chciałam szyć jak najwięcej, aby doskonalić swoje umiejętności. Brałam ubrania od znajomych, których już nie nosili i je przerabiałam. Aż trudno uwierzyć jakie perełki wówczas powstawały – wspomina. - Myślałam nawet, aby zająć się projektowaniem ubrań na poważnie. Sprawiało mi to ogromną frajdę.

Z czasem Agnieszka zajęła się także grafiką komputerową. Nie stanowi dla niej problemu wykonanie profesjonalnego loga. Wykonuje także personifikowane metryczki i kartki na... urodziny, rocznice ślubu, czy inne jubileusze i uroczystości.

Lista przedmiotów, które wykonuje Agnieszka jest bardzo długa.

Robię to, co akurat potrzebuję. Właśnie robię kuchenkę na ogród dla swojej trzyletniej córki. Znalazłam na jednej z grup sprzedażowych starą komodę, którą przerobię na miejsce do zabawy. Zawieszę kilka haczyków, namaluje miejsca na garnki. Mam nadzieję, że jej się spodoba – opowiada.

Tworzy tortowe dzieła sztuki

Mieszkanka Bogdanowa zajmuje się także pieczeniem tortów. Na pysznych biszkoptach tworzy małe dzieła sztuki.

Rzeźbienie w masie marcepanowej to wspaniała rozrywka, a uśmiech na twarzy obdarowanej osoby, to dla mnie ogromna radość – dodaje.

Młoda kobieta swój artystyczny talent wykorzystuje także podczas zdobienia paznokci. Na niewielkiej płytce paznokcia potrafi namalować niemalże wszystko. Maluje także na większych powierzchniach. Na ścianach w mieszkaniach kilku jej znajomych pojawiły się już jej pracę.

Malowałam już postacie z bajek oraz loga piłkarskich drużyn. Jednak największym wyzwaniem było stworzenie wielkiego hamburgera na ścianie w restauracji – przyznaje kobieta.

Jej kreatywność nie zna granic

Agnieszka własnoręcznie przygotowuje także świąteczne stroiki, kalendarze, zaproszenia, bransoletki, kocyki, ochraniacze, skrzynki na drobiazgi... Lista jest naprawdę długa. Do wykonania tego wszystkiego wykorzystuje papier, szkło, drewno i wszystko inne co ma akurat pod ręką.

- Jest to dla mnie przede wszystkim forma relaksu. Telewizor mógłby dla mnie nie istnieć. W wolnym czasie chętnie siadam do maszyny, czy biorę do ręki nożyczki. Sprawia mi to ogromną satysfakcję – zdradza.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie