"Zawód położna" Leah Hazard. Witajcie w świecie cudów i zdruzgotanych marzeń [recenzja]

Monika Wróblewska
mat. prasowe
Chyba każda przyszła matka chciałaby spotkać na swojej drodze takiego "anioła" jak Leah Hazard, położna z pasją i ogromną empatią, która w swoich zapiskach ze szpitalnych dyżurów pokazuje blaski i cienie tego trudnego zawodu. "Witamy na bloku porodowym - mówi do jednej z ciężarnych kobiet. - Tu właśnie dzieją się cuda". Ale to również miejsce, jak doda później, w którym rodzą się i umierają marzenia. Ciąg dalszy artykułu poniżej.

[patronat NaM]

Amerykanka Leah Hazard, autorka książki "Zawód położna. Zapiski z dyżurów", to kobieta niezwykła. Studiowała na Harvardzie, później skończyła studia reżyserskie w Wielkiej Brytanii i pracowała w szkockim oddziale BBC. Jej powołaniem, a może nawet misją, była jednak zupełnie inna praca. Po urodzeniu pierwszej córki Leah porzuciła karierę w telewizji, aby pomagać rodzącym kobietom. Zdobyła kwalifikacje dyplomowanej położnej i od kilku lat pracuje w państwowym szpitalu w Szkocji.

Na swojej drodze spotkała tysiące kobiet w ciąży, pochodzących z różnych krajów, kultur, warstw społecznych... Nastolatek, uchodźczyń, ofiar handlu ludźmi i tych, których narządy rodne zostały okaleczone na skutek praktyk religijnych... Teraz postanowiła napisać do nich swego rodzaju list miłosny. Bo jak mówi: każda kobieta, którą się opiekowała - czy to wystraszona "pierwiastka", czy doświadczona "wieloródka", czy wreszcie imigrantka, której wstrząsająca historia gwałtu chwytała za gardło - zasługuje na to, by złożyć jej hołd. Wszystkie one nauczyły ją bowiem, co tak naprawdę znaczy być człowiekiem: dawać i otrzymywać miłość, pokonywać niewyobrażalne przeszkody, z godnością przyjmować stratę i porażkę.

Leah Hazard składa też w tej książce hołd swoim koleżankom po fachu, które często z wielkim poświęceniem, w niewydolnym systemie, oddają się tej ważnej i trudnej pracy. Bez snu przez dwadzieścia godzin. Bez jedzenia przez dziesięć godzin. Na oddziale pełnym rodzących kobiet, gdzie jak nigdzie indziej mistyka cudu życia, radość i wzruszenie mieszają się z bólem, przerażeniem rodzących, fizjologią i zwykłą, niezbyt estetyczną prozą życia. "Poród to zawsze ryzyko - pisze Hazard - fizjologiczna, rosyjska ruletka, ale każda położna ma nadzieję, że akurat ją kula ominie".

"Zapiski z dyżurów" to książka o pasji, człowieczeństwie, empatii, cudach, ale też o zdruzgotanych marzeniach i śmierci. Pełna historii z codziennego, szpitalnego życia, zarówno tych z happy endem, jak i dramatycznych. Napisana barwnym, pełnym humoru językiem. Mądry przewodnik dla wszystkich położnych, ale nie tylko. Bo przecież poród to jedno z najważniejszych doświadczeń dla wielu kobiet na świecie. Leah Hazard pokazuje, jak ważne jest, by w tym niezwykłym momencie towarzyszył im ktoś mądry, profesjonalny i pełen empatii. Polecamy.

"Zawód położna. Zapiski z dyżurów"
Leah Hazard
Wydawnictwo W.A.B.

Danuta Stenka w nowym serialu "Nieobecni". Jak go ocenia?

Wideo

Materiał oryginalny: "Zawód położna" Leah Hazard. Witajcie w świecie cudów i zdruzgotanych marzeń [recenzja] - Warszawa Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie